Słowo na dziś
Czwartek, 15 Października : Ewangelia wg św. Łukasza 11,47-54.
Jezus powiedział do faryzeuszów i do uczonych w Prawie: «Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali.
Zatem dajecie świadectwo i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce.
Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a niektórych z nich zabiją i prześladować będą.
Tak na to plemię spadnie kara za krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata,
od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, zażąda się zdania z niej sprawy od tego plemienia.
Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; sami nie weszliście, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli».
Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy.
Czyhali przy tym, żeby Go podchwycić na jakimś słowie.
Aktualności
List pasterski Konferencji Episkopatu Polski zapowiadający ogólnopolskie obchody XXVI
Dnia Papieskiego, 11 października 2026 r.
Drodzy uczniowie-misjonarze, Siostry i Bracia
Przypowieść o winnicy z dzisiejszej Liturgii Słowa w najszerszym sensie jest obrazem
historii świata. Bóg z niesamowitą cierpliwością nieustannie posyła do nas swoich proroków,
by głosili Jego miłosierdzie i wzywali nas do nawrócenia.
Jednym z tych wielkich proroków, których Bóg nam posłał, by nas obudzić, był św.
Jan Paweł II. Jego życie i słowa wciąż inspirują nas do tego, by odnawiać Kościół i świat oraz
być uczniami-misjonarzami. Stąd hasło XXVI Dnia Papieskiego, który będziemy przeżywać
już za tydzień, w całej Polsce i środowiskach polonijnych. To piękne określenie, uczeń-
misjonarz, pochodzi z nauczania papieża Franciszka, ale swoimi korzeniami sięga głęboko
dokumentu św. Jana Pawła II o powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie
(Christifideles laici). A podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny Papież Polak mówił nam
wprost: Musicie myśleć o sobie w kategoriach uczniów Chrystusa. Chrystus wciąż ma
uczniów, wszyscy jesteśmy Jego uczniami (por. Częstochowa, 6 czerwca 1979 r.). Czy tak o
sobie myślimy?
I. Uczeń rodzi się z miłości
Wszystko w naszym życiu duchowym zaczyna się od osobistego doświadczenia, że Bóg jest miłością. Nasza droga
wiary rozpoczyna się w dniu Chrztu Świętego, ale przecież nie jest to tylko jednorazowy obrzęd z
przeszłości. Bóg nie pokochał każdego z nas tylko raz i kiedyś. On kocha aktualnie i aktywnie, niezależnie
od tego, jak bardzo skomplikowało się nasze życie. Czy o tym ciągle pamiętamy? Czy ta łaska chrztu ma realne
konsekwencje w naszej poniedziałkowej drodze do pracy, w relacjach z rodziną, w naszym czasie wolnym?
Chrystus patrzy na Was z miłością! Patrzy z miłością na każdego człowieka – pisał do młodych
św. Jan Paweł II - Gdy wszystko przemawia za tym, aby zwątpić w siebie oraz w sens własnego życia,
wówczas
to spojrzenie
Chrystusa, świadomość miłości, która w Nim okazała się potężniejsza od wszelkiego zła i wyniszczenia –
ta
świadomość pozwala nam przetrwać (św. Jan Paweł II, List Parati semper). Tego pełnego czułości
Chrystusowego
spojrzenia doświadczamy w sakramentach, szczególnie w Eucharystii, na modlitwie, w Słowie Bożym i we
wspólnocie wierzących w Kościele. Nie możemy zapomnieć także o katechezie, poprzez którą poznajemy coraz
gruntowniej tajemnicę Chrystusa. Bycie uczniem to jednocześnie relacja, którą trzeba nieustannie pielęgnować
i o nią dbać, aby żyć w zjednoczeniu z Chrystusem. Miłość Boga jest siłą, która ucznia czyni misjonarzem, a
misjonarz nie może nie świadczyć o tym, czego doświadcza.
II. Misjonarze codziennego życia
Prawdziwy uczeń nie ucieka od prawdy o sobie. Odkrywamy więc siebie – mówił św. Jan Paweł II –
człowieka
wewnętrznego z jego właściwościami, talentami, szlachetnymi pragnieniami, ideałami – ale równocześnie
odkrywamy słabości, wady, złe skłonności, egoizm, pychę, zmysłowość. Czujemy doskonale, że o ile
pierwsze
rysy naszego człowieczeństwa zasługują na to, aby je rozwijać i umacniać – to drugie musimy
przezwyciężać,
zwalczać, przetwarzać. Jak? Przez codzienne, zwykłe rzeczy: krótki, wieczorny rachunek sumienia,
dobrą
spowiedź, rekolekcje, mądre kierownictwo duchowe. Każda wielka przemiana tego świata zawsze, bez wyjątku,
zaczyna się od przemiany nas samych.
Najskuteczniejszym narzędziem ewangelizacji jest zwykłe świadectwo. Św. Jan Paweł II w genialny sposób
przypominał, że współczesny człowiek ufa doświadczeniu i faktom, a nie teoriom. Człowiek współczesny
bardziej wierzy świadkom, aniżeli nauczycielom – pisał papież-Polak w Redemptoris Missio – (…) Pierwszą
formą świadectwa jest samo życie misjonarza, rodziny chrześcijańskiej i kościelnej wspólnoty, które
uwidacznia nowy sposób postępowania (RM, 42).
Żyjemy w świecie ludzi wpatrzonych w smartfony, tablety i ekrany. Oni natychmiast wyczują fałsz. Oni chcą
widzieć w nas prawdziwych chrześcijan z krwi i kości. Z podziwem, a czasem może nawet z zazdrością, patrzymy
na ludzi, którzy podczas festiwali, koncertów, w przestrzeni internetowej, poprzez książki dzielą się
historiami nawrócenia i Bożego działania w ich życiu. Czasem jednak ważniejsze i trudniejsze jest świadectwo
naszego codziennego życia. Możemy być pierwszą Ewangelią, którą przeczytają nasi sąsiedzi, przyjaciele i
dzieci. Naszą misją może być odwaga czynienia znaku krzyża w pociągu, zdolność do postu w środowisku, w
którym takie gesty bywają ośmieszane i wreszcie to, że nasze rodziny stanowią środowisko bezinteresownej
miłości.
III. Świat potrzebuje świadków
Ewangelizacja nie jest więc zarezerwowana tylko dla księży i sióstr zakonnych. Na mocy chrztu jako uczniowie
Chrystusa wszyscy jesteśmy misjonarzami. Bycie uczniem-misjonarzem nie musi dziś oznaczać nawet
przekraczania granic swojej Ojczyzny. Jesteście powołani do pracy misyjnej na terenach, które
niekoniecznie
leżą w dalekich krajach, ale mogą się znajdować wszędzie, także i tam, gdzie żyjecie na co dzień –
pisał do
młodzieży św. Jan Paweł II. – Nie lękajcie się zaproponować Chrystusa temu, kto Go jeszcze nie zna.
Oczywiście należy to czynić z zachowaniem należnego szacunku dla wolności sumienia każdego człowieka,
ale
koniecznie trzeba to czynić (por. Orędzie na VII Światowe Dni Młodzieży 1992 r.). Papież przekonywał
młodych, że pomoc komuś w odkryciu Jezusa to największy akt miłości bliźniego, jaki możemy mu
podarować.
Świeccy katolicy, według świętego Jana Pawła II, mają szczególne obszary dawania świadectwa w miejscach
często niedostępnych dla osób duchownych (por. ChL 32-44). Są nimi m.in.: troska o godność i życie człowieka
we wszystkich etapach jego rozwoju, wolność religijna, rodzina, wolontariat i dzieła miłosierdzia,
zaangażowanie w politykę i kwestie społeczno-gospodarcze oraz kultura. Dzisiaj nowym kontynentem misyjnym
stał się też Internet, media społecznościowe oraz niesamowite wyzwania, jakie niesie ze sobą tzw. „sztuczna
inteligencja”. Pamiętajmy jednak, że żadna maszyna, choćby potrafiła najmądrzej cytować Biblię i opowiadać o
wierze, nie nakarmi ludzkiej duszy i nigdy nie zastąpi człowieka, który z pasją świadczy o Chrystusie.
Jesteśmy świadkami wielu inicjatyw, w których świeccy wraz z duchownymi podejmują posługę głoszenia Słowa
Bożego. Jeżeli jednak spojrzymy na świat nauki, polityki, ekonomii i kultury, to nie jest on dostatecznie
przeniknięty wartościami chrześcijańskimi. Utopią byłoby myślenie, że da się stworzyć idealny system
gospodarczo-polityczny. Nie znaczy to jednak, że jako chrześcijanie nie mamy w te przestrzenie konsekwentnie
wchodzić i przemieniać je w duchu Ewangelii. Bardzo potrzeba dziś zaangażowania świeckich, którzy z
kompetencją i odwagą będą promować chrześcijańską wizję człowieka, rodziny, pracy i wspólnoty narodowej.
Uczniowie-misjonarze muszą upominać się o respektowanie godności ludzkiej pracy, walczyć o uczciwość,
prawdę, pokój, solidarność, miłosierdzie, troszczyć się o miłość Ojczyzny i dobro wspólne. W dużym stopniu
realizuje się to poprzez edukację oraz działalność organizacji, których członków łączą wyznawane wartości
chrześcijańskie.
IV. „Żywy pomnik” św. Jana Pawła II
Zadanie wychowywania uczniów-misjonarzy stawia sobie również Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, łącząc
rozwój talentów z formacją duchową. Dzięki wsparciu finansowemu Fundacji – wspomina pochodząca z
okolic
Otwocka Zuzanna – mogłam w liceum kupić laptop, na którym przygotowywałam się do matury z informatyki, a
także opłacić dodatkowe zajęcia z angielskiego i francuskiego. Ze stypendium finansowałam wydatki
związane z
wyczynowym uprawianiem lekkiej atletyki. Fundacja pokazała mi również podstawy wiary, zapewniła wsparcie
formacyjne i dostęp do wyjątkowych osób duchownych, które przez te lata pomagały mi w drodze nawrócenia.
Obecnie studiuję w Filadelfii i pracuję naukowo, wykorzystując metody uczenia maszynowego do
projektowania
urządzeń wspierających naukę mowy u dzieci z autyzmem. Moim marzeniem jest założenie rodziny na wzór
świętych Zelii i Louisa Martinów.
W przyszłą niedzielę, podczas kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych, będziemy mogli wesprzeć
budowany od 26 lat „żywy pomnik” św. Jana Pawła II. Niech nasze zaangażowanie będzie świadectwem, że chcemy
być rzeczywiście uczniami-misjonarzami.
Na czas owocnego przeżywania XXVI Dnia Papieskiego udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.
Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 405. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu
Polski.
Łomża, 10 czerwca 2026 r.